Kochaj siebie

Starożytni, greccy filozofowie ukuli wiele terminów i pojęć używanych oraz rozpatrywanych do dzisiaj. Jednym z nich jest gnothi seauton, co oznacza „poznaj samego siebie”.

Jaka jesteś?

Kontemplacja nad sobą, poznanie swoich dobrych i złych stron stanowi podstawę do akceptacji i polubienia swojej osoby. Idealnym komentarzem do tej tezy są słowa „Modlitwy o pogodę ducha” (której autorstwo często, prawdopodobnie błędnie, przypisywane jest Markowi Aureliuszowi): „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”. Podczas poznawania siebie trafimy również na cechy, zachowania, które chcielibyśmy w sobie zmienić, jednak nie wszystko jest na zmianę podatne. Niektóre zmiany są możliwe jedynie przy pomocy specjalistów, inne zależą od naszej silnej woli, determinacji i waleczności. Najważniejsze jest, aby je (te cechy i zachowania) sobie uświadomić oraz przypisać do odpowiednich kategorii: mogę zmienić to sama; potrzebuję pomocy, aby coś zmienić; nie mogę tego zmienić, bo stanowi to istotę mojej osoby.

Dostrzeż swoją wyjątkowość

Można w tym momencie zapytać: po co zadawać sobie trud, aby polubić siebie? Oczywistą odpowiedzią wydaje się być nasze lepsze samopoczucie. Sprawa ta jest jednak bardziej rozległa. Nasza samoocena wpływa na postrzeganie świata, który nas otacza, a w szczególności na postrzeganie innych ludzi, do których się porównujemy. I to właśnie porównywanie powinniśmy ograniczyć do minimum. Oczywiście, traktowanie życiorysów inspirujących osób jako wskazówek do osiągnięcia zamierzonych przez nas celów jest samo w sobie dobre, jednak skupianie się na życiu innych i zestawianie go z naszym może prowadzić do niewłaściwej oceny swojej osoby. Powszechnym jest również przekonanie, że każdy jest od nas lepszy, co oczywiście nie jest prawdą. Mając zaburzony obraz samego siebie, innych także widzimy „w krzywym zwierciadle”. Tak samo złe jak posiadanie zaniżonej samooceny są skłonności narcystyczne, które  wykrzywiają odbiór świata takiego, jakim w rzeczywistości jest.

Małymi krokami do pełni akceptacji

Wiedząc już, jak ważne są poznanie siebie oraz akceptacja swoich słabości, a także próby ich zmiany, odpowiedzmy na pytanie, w jaki sposób polubić siebie (oprócz zaproponowanego przeze mnie zahamowania nadmiernego porównywania siebie do innych). Zacząć należy oczywiście od określenia, kim jestem, jaka jestem, co lubię, co robię dobrze, w czym jestem słaba. W rozliczeniu tym nie możemy pomijać kwestii swojego wyglądu, który jest powodem wielu kompleksów, jak również tego, że siebie zwyczajnie nie lubimy. Problemem jest to, że o ile charakter i zachowania możemy kształtować, o tyle ingerencja w wygląd jest ograniczona (nawet operacje plastyczne mają swoje medyczne granice). Zmiana fryzury czy zawartości naszej szafy może pomóc, jednak ważniejsza jest zwyczajna akceptacja siebie. Metodą, jaką proponuję do osiągnięcia tego celu, jest stosowanie małych kroków. Zacznij od tego, by na każdy mankament znaleźć część siebie, która Ci się podoba. Początkowo może być trudno, jednak przyglądaj się również małym rzeczom. Może masz ładny kształt paznokci, może Twoje kostki są wyjątkowo zgrabne, może ładnie się poruszasz? Z każdym pozytywem, który w sobie znajdziesz, Twoja pewność siebie wzrośnie i będzie Ci łatwiej szukać kolejnych. Ważne jest również akceptowanie normalnych oznak bycia żywym człowiekiem (dla przykładu: cellulit nie jest chorobą, jest powszechny i całkowicie naturalny).

Body positive - na czym polega?

W ostatnich latach możemy spotkać się z ruchami body positive, które promują zdrowe podejście do swojego ciała: każdy z nas jest inny i w tym właśnie tkwi nasze piękno. Ruchy te sprzeciwiają się promowaniu tylko jednego kanonu piękna, nadmiernemu tuszowaniu niedoskonałości czy nadmiernej estetyzacji (tylko w jednym, narzuconym nurcie) życia codziennego. Nie zgadzają się także na narzucanie kobietom pewnych zachowań (np. związanych z regulacją owłosienia) oraz wymazywanie z opinii publicznej wszelkich widocznych znaków chorób (łuszczyca, zmiany trądzikowe itd.). I choć z nurtem tym wiąże się wiele kontrowersji, to uważam, że robi całkiem dobrą robotę w uświadamianiu społeczeństwu tego, że każdy jest inny, wyjątkowy i piękny. Warto tę inicjatywę obserwować (czasem z przymrużeniem oka).

Podsumowanie

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, jak polubić siebie. Każdy z nas jest inny i powinien sam (lub z pomocą specjalistów) wypracować dobrą dla siebie metodę. Podstawą jest jednak zawsze refleksja nad samym sobą, swoimi cechami, wyglądem. Ostatecznie łatwiej jest żyć, lubiąc siebie i patrząc w lustro z akceptacją i przyjemnością. Pozwala to na posiadanie zdrowych relacji z sobą i innymi ludźmi.

19.02.2020

Karolina — absolwentka filozofii, wciąż zdobywa wiedzę na uniwersytecie. Zaangażowana w działalność organizacji studenckich. Interesuje się sztuką, ekologią i polityką. W wolnym czasie nałogowo ogląda filmy i gotuje. Chciałaby zmieniać świat na lepsze.
X
Porozmawiajmy na czacie!