Życie nie-idealne

Życie idealne jest tylko złudzeniem, bo nikt z nas idealny nie jest. Każdemu zdarza się mieć gorszy dzień, cerę w gorszej kondycji. Czy to coś złego?

Każda z nas myślała zapewne w pewnym momencie o tym, że jej życie odbiega od ideału. Wrażenie to potęgowało przeglądanie Facebooka, Snapchata, a zwłaszcza Instagrama. Perfekcyjne gospodynie, matki, dietetyczki, florystki, dekoratorki wnętrz. Wszystko w jednej osobie. Zjawisko to określa się mianem estetyzacji życia codziennego. Dotyczy nie tylko idealizowania (czy też upiększania) życia i otoczenia przez konkretną jednostkę, ale ma również charakter ogólny - otaczające nas zewsząd reklamy, podkreślanie przez producentów wagi wyglądu, a nie jakości urządzeń itd. Ma to również wpływ na sztukę (konkretnie jej deestetyzację) oraz na upadek kultury, głoszony przez wielu myślicieli. Przyjrzyjmy się więc bliżej tym zjawiskom.

Jakiś czas temu Internet obiegła pewna zbiórka pieniędzy. Na jednym z portali, przeznaczonym do tego typu akcji, pojawiło się ogłoszenie młodej mamy, która popadła w długi po tym, jak wzięła kredyt na zakup luksusowych produktów (torebek, kosmetyków) i próbowała w ten sposób zaistnieć w świecie social mediów. Niestety nie zebrała odpowiednio dużego grona fanów, więc sama „inwestycja” okazała się chybiona. Jak sama pisała, kosmetyki się zużyły, rzeczy cześciowo zniszczyły, a ona pozostała sama ze swoimi problemami. Internauci nie zostawili na niej suchej nitki, ogłoszenie zniknęło, a dziewczyna musiała zablokować wszystkie konta na portalach społecznościowych. Jednak, czy ta sytuacja to tylko jej wina? Myślę, że na tę sprawę powinniśmy patrzeć szerzej. Oczywiście, jak każdy człowiek posiadała ona wolną wolę, do podjęcia tej ryzykownej „inwestycji” nikt jej nie zmuszał. Próbowała znaleźć sposób na łatwe zarabianie pieniędzy, nie wypalił, szukała pomocy na wyjście z długów. Wynika z tego, że sytuacja jest konsekwencją jej nieracjonalnych decyzji.

Musimy jednak zwrócić uwagę na presję społeczeństwa oraz otaczające nas „obrazki życia idealnego”. Widząc osoby w naszym wieku, którym udało się zaistnieć w świecie social mediów, mamy wrażenie, że jest to coś łatwego, coś, co może osiągnąć każdy. Rodzi to pewnego rodzaju poczucie niesprawiedliwości. Dlaczego on/ona jest sławny (pociąga to za sobą oczywiście również korzyści majątkowe), a ja nie? W czym jestem gorsza od niej/niego? Oprócz poczucia niesprawiedliwości rodzi się również zadrość, ale też zaniżona samoocena. Szczerze mówiąc, nie dziwi mnie zachowanie opisanej powyżej dziewczyny. Sama zapewne tak bym nie postąpiła, jednak rozumiem i dostrzegam, jakie czynniki spowodowały jej życiowe „potknięcie”.

Co zrobić, aby uniknąć takich błędów, a także wyzbyć się zazdrości, krytycznego oceniania samej siebie? Najprostszą radą jest ta, aby odłączyć się od tego światka. Usunąć konta na portalach społecznościowych lub ograniczyć ich używanie tylko do komunikacji np. ze znajomymi. Nie wyklucza to jednak tego problemu całkowicie, ponieważ nadal żyjemy w świecie konsumpcyjnym, w kulcie piękna i bogactwa. W świecie, gdzie bombardowani jesteśmy reklamami, gdzie na każdym kroku wmawia nam się, że posiadając daną rzecz, staniemy się lepsi od innych. Według mnie najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest zdanie sobie sprawy z praw rządzących współczesnym światem. Zmarszczki, tak naturalne, są uznawane za coś brzydkiego nie tylko dlatego, że świadczą o upływie wieku, ale również dlatego, że zarabiają na tym firmy kosmetyczne, kliniki chirurgii plastycznej. Musimy zdawać sobie sprawę z istnienia lobbingu oraz mechaniki reklamy, która często opiera się na manipulacji. A co z tytułowym życiem idealnym? Cóż… zwyczajnie nie istnieje! To, co widzimy w social mediach, jest często efektem wielogodzinnych sesji, obróbek komputerowych, ingerencji dekoratorów wnętrz. Życie idealne jest tylko złudzeniem, bo nikt z nas idealny nie jest. Każdemu zdarza się mieć gorszy dzień, cerę w gorszej kondycji. Każda z nas czasem woli wybrać rozciągniętą koszulkę od dopasowanej sukienki. Czy to coś złego? Oczywiście, że nie, jednak zdjęcia przedstawiające takie sytuacje rzadziej znajdziemy na portalach lub są mniej popularne. Istnieją jednak wyjątki, konta prowadzone z zamiarem wyśmiewania tych przeidealizowanych obrazów, przy okazji ujawniając ich absurdalność. Najbardziej popularnym z nich jest instagramowe konto Celeste Barber (https://www.instagram.com/celestebarber/?hl=pl). Na koniec rada: pozwólmy sobie na bycie nieidealną. 

X
Porozmawiajmy na czacie!